Nie obudziłam się w łóżku. Obudziłam się na krześle w szpitalnym korytarzu. Próbowałam wstać, miałam nogi jak z waty. Lekarz wyszedł z swojego gabinetu.
- Dzień dobry, czekała pani?
- Tak. Co z nim?
- Jest osłabiony. Powoli się rozbudza...
- Mogę go zobaczyć? - przerwałam doktorowi.
- Nie za długo, sala 20 - uśmiechnął się.
- Dziękuję!
Szybko znalazłam salę 20. Była piętro niżej. Powoli otworzyłam białe drzwi. Zobaczyłam blondyna leżącego w łóżku. To na pewno był Niall. Otworzył niebieskie oczy.
- Hej, nie przeszkadzam? - szepnęłam.
Chłopak przyjrzał się mi.
- Maggie?
- A któż by inny? - uśmiechnęłam się.
Usiadł na łóżku.
- Jak ty tu... - wyjąkał.
- Jestem świadkiem wypadku... - przysiadłam na krześle obok Nialla.
- Jak to się stało?
- Nie wiem.
- Mieszkasz w Londynie? - zapytaliśmy jednocześnie, na co zachichotałam, za to Niall był dalej w lekkim szoku.
- Mieszkam tu razem z Livią.
- Tą Livią?
- Tak, a ty?
- Mieszkam tu z Harrym.
- Tym Harrym?
- Tak - tym razem on się uśmiechnął - pracujesz gdzieś?
- Yyy... w restauracji, a ty?
- Nie pracuję.
- Masz jakieś hobby?
- Piszę piosenki... - spuścił głowę.
- Jeju, to super.
- Serio?
- Taaak...
Naszą rozmowę przerwał lekarz:
- Panie Horan, czeka nas kilka badań.
Wstałam z krzesła.
- Odwiedzę cię jeszcze, wracaj do zdrowia! - pomachałam mu wychodząc.
- Hej - rzucił pogodnym głosem.
Gdy byłam na korytarzu postanowiłam zadzwonić do Liv.
- Liv, żyjesz?
" Jakoś... i co? To Niall? "
- Tak. Poznał mnie.
" Jak się czuje? "
- Nawet nieźle.
" To dobrze. Podjechać pod ciebie? "
- Nie musisz.
" Ok, to przynajmniej zrobię ci śniadanie. "
- I kawę!
" Taaa, jasne. Ok wracaj szybko! "
- Paa!
Schowałam telefon do kieszeni. Nawet nie zauważyłam kiedy doszłam do przystanku.
* Niall *
Spotkałem Maggie, to niemożliwe. A jednak.
- Niall, mógłbyś się skupić? - poprosił lekarz.
- Tak, już czytam.
Spojrzałem na tablicę z literami różnej wielkości.
- Na samej górze.
- O, H, G, X, R, Q... - odpowiedziałem znudzony tymi wszystkimi badaniami.
- A teraz pod tym.
- C, A, W, E, T, Y...
- Jeszcze niżej.
- U, O, P, I, S, J...
- A to potrafisz?
- Z, B, N, M, K, L...
- Świetnie, a teraz pora na...
- Obiad - przerwałem.
- - - - -
Staram się pisać dłuższe części. Chyba coś mi to nie wychodzi :D
No nic.
Do następnego!
Bardzo cinie wychodzą dłuższe rozdziały -.- Nie mam sobie co poczytać... Pfff... I dzięki za komentarz u mnie ♥ Pisz!
OdpowiedzUsuń#tag_bardzo_Mx_motywuje
OdpowiedzUsuńCzytaj lekturę XD
Nie no...
Alfred :3
Nie mogę :333